Home > Premiery > Daybreakers – Świt
Dec
30

Daybreakers – Świt

Ethan Hawke żalił się ostatnio, iż współczesne filmy są za długie o co najmniej 20 minut. Najnowsze dzieło z udziałem aktora też powinno zostać skrócone - o 98 minut, czyli dokładnie tyle ile trwa "Daybreakers - Świt".


Nie mogę pojąć, dlaczego po raz kolejny kapitalnie zapowiadający się obraz najzwyczajniej w świecie spieprzono. Bracia Spierigowie mieli genialny pomysł. W niedalekiej przyszłości rasą dominującą na Ziemi są wampiry, ludzkość to z kolei wymierający gatunek. Jest to problemem nie tylko dla zagrożonych, ale i krwiopijców, bo jak się można domyślać, oznacza to dla nich brak pożywienia. Wampiry "hodują" więc ludzi, ale i to nie wystarcza. Jedynym wyjściem jest stworzenie sztucznej krwi, która pozwoli na "odzyskanie zasobów". Zajmuje się tym pewien hematolog (Hawke) - wieczny 35-latek ma jednak zahamowania natury moralnej.


Jak widać rzecz jest co najmniej intrygująca, w wykonaniu niemieckich twórców zupełnie jednak pozbawiona polotu i jakiejkolwiek wizji. Dostajemy brutalnie krwawy film sensacyjny, z masą strzelaniny (to z broni palnej, to z kuszy), pościgów i banalnych postaci. No i Ethan. Samotny "kowboj", hołubiący resztki swej ludzkiej natury - wyczerpany emocjonalnie i intelektualnie naukowiec, który własnymi rękami zmierza zmienić świat.


Bracia karmią nas tanim moralizatorstwem na temat bestialstwa, chciwości, korporacyjnej bezwzględności. A jakby kwestii etycznych i egzystencjalnych było mało, częstują nas rodzinnymi zawirowaniami. Co gorsza, film naszpikowany jest zupełnie niepotrzebnymi, obrzydliwie brutalnymi scenami. Całość ratuje znakomity Willem Dafoe i ładne, stalowo zimne wnętrza.

Joanna Moreno


opis filmu pochodzi z prtalu Onet.pl

---------------

, , , , , , , , , ,

Add reply

« « Avatar Raj dla par » »
Потребление памяти: 13.8MB